Kiedy usłyszałem, że powietrze w Polsce należy do najgorszych w Europie, byłem naprawdę zdziwiony. Nasze powietrze najgorsze? Ale dlaczego? Wkrótce się dowiedziałem..

Warszawa. Sejmowa Komisja Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa. Przedstawiana jest informacja na temat efektywności funkcjonowania Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska i wojewódzkich inspektoratów. Smutny to obraz niestety.

Kiedy 25 lat temu, na początku transformacji ustrojowej powołano Państwową Inspekcję Ochrony Środowiska, to tylko na samym początku miała ona strukturę i instrumenty prawne, aby skutecznie prowadzić swą działalność. Czyli zapewniać bezpieczeństwo ekologiczne obywateli. I rzeczywiście w latach 90-tych dzięki Państwowej Inspekcji rozwiązano wiele problemów – mogilniki, bazy poradzieckie, skażenia z zakładów. Ale pojawiły się inne problemy. Wynikające m.in. z rozwoju szarej strefy. Ponadto w 1998 wprowadzona została reforma, która znacznie osłabiła struktury Państwowej Inspekcji. Doprowadzono bowiem do sytuacji, gdy organy administracji państwa odpowiedzialne za podmioty gospodarcze korzystające ze środowiska, jednocześnie odpowiadały za kontrolę przestrzegania prawa przez te podmioty.

Brzmi zawile? Posłużmy się zatem przykładem. Urząd Miasta wycina drzewo i uiszcza karę za wycięcie – do Urzędu Miasta. Wprowadzono przepis o konieczności powiadomienia podmiotu o planowanej kontroli na 7 dni przed jej dokonaniem. Skutkowało to, zjawiskami, gdy w momencie wejścia kontrolera, nie było już czego kontrolować. Dokumenty zaś były starannie przygotowane. Niektóre jeszcze ciepłe od drukarki. Obecne przepisy ustawy o odpadach dopuszczają bowiem prowadzenie ewidencji w siedzibie spółki. Kontroler ma prawo wyłącznie do oględzin zakładu. Jeśli dokumenty znajdują się w innej siedzibie spółki, w innym województwie, musi wystąpić o kolejną zgodę. Zanim dokumenty zostaną przesłane, odpady lub wszelkie niewygodne materiały, mogą krążyć pomiędzy filiami spółki na terenie różnych województw i znaleźć się w ten sposób, poza terenem działania kontrolera. Bo kontroler może działać tylko na określonym terenie. Spółki zaś nie.

Zanotowano również wiele przypadków, gdy kontroler nie został w ogóle wpuszczony na teren kontrolowanej jednostki. W myśl bowiem art.199 ustawy o odpadach – wojewódzki inspektor ochrony środowiska ustalając wysokość administracyjnej kary pieniężnej, uwzględnia wpływ karanego podmiotu na życie i zdrowie ludzi oraz środowisko. Pojęcie „wpływu na życie i zdrowie ludzi oraz środowisko” nie zostało zdefiniowane w przepisach prawa. Wobec czego organom Inspekcji Środowiska trudno jest udowodnić negatywne prowadzenie działalności. Ponadto jest to obszar kompetencyjny innych organów, na przykład Inspekcji Sanitarnej czy Służby Zdrowia.

Kolejna sprawa to Państwowy Monitoring Środowiska. Który powinien być podstawowym źródłem o stanie środowiska w kraju. Powinien. Wyniki jego badań miały zapewniać bezpieczeństwo ekologiczne, miały być wykorzystywane w procesach strategicznego zarządzania środowiskiem. Miały być elementem międzynarodowego systemy wymiany informacji. I stanowić podstawę do wywiązywania się Polski z międzynarodowych zobowiązań. Tymczasem jak jest? Jeśli monitoring wskazuje nagły i znaczący wzrost pewnych alarmujących elementów systemu, wprowadza się statystykę roczną. W skali kilkunastu miesięcy, owe niepokojące zjawiska potrafią bowiem nabrać łagodności lub tez zupełnie się rozpłynąć.

Podczas obrad komisji przyjechali mieszkańcy ze Szczecinka, którzy opowiadali wręcz o manipulowaniu danymi pochodzącymi z monitoringu. Tak aby wielki zakład stojący w mieście mógł sprostać obowiązującym normom.

Komisja się kończy. Posłowie udają się na salę obrad. Za moment zacznie się kolejne głosowanie. Wychodzę z budynku Sejmu. Ulica Wiejska tonie już w mroku. Jest mi smutno. I ciężko. Jakbym niósł na barkach jakiś wielki kamień. Naprawdę można nas truć? Tak zupełnie bezkarnie?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ